Listopad 4, 2009 · Kredyty na mieszkanie

Prognozy rynku mieszkaniowego na lata 2008-2009 były bardzo optymistyczne, a spowolnienie budowy oraz sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym dotyczyć miało dopiero 20011 roku. Tak przynajmniej wynika z analizy ekspertów firmy badawczej PMR. „Problemy ze sprzedażą nowych lokali skłonią deweloperów do redukcji planowanych inwestycji, co może spowodować wyraźne spowolnienie w oddawaniu mieszkań do użytku, ale dopiero od 2011 roku” –prognozowali analitycy PMR. Tymczasem okazało się, że nie trzeba było czekać aż do 2011 roku, aby załamał się rynek mieszkaniowy. Kryzys sprawił, że w tarapaty finansowe popadły nie tylko polskie firmy i zatrudnieni w nich pracownicy, ale również banki. Kryzys kapitałowy sprawił, że w pewnym momencie banki całkowicie zablokowały kredyty mieszkaniowe, a następnie znacznie zaostrzyły kryteria przyznawania takich kredytów. Różnie też podchodziły do problemów obliczania zdolności kredytowych klientów. Bywało /nadal bywa/, że różnice w obliczeniach zdolności kredytowych klienta sięgają nawet 100 procent na jego niekorzyść. Poza tym banki stosują też bardzo zróżnicowane wysokości marż, prowizji i opłat bankowych. To między innymi dlatego o kredyty mieszkaniowe jest teraz tak trudno. Nie wszyscy klienci potrafią sprostać tym wymogom, dlatego albo rezygnują z kredytów, albo dostają decyzję odmowną.
- Klienci niekoniecznie muszą znać sytuację banków to po pierwsze. Po drugie banki muszą zrozumieć, że tak samo my jesteśmy potrzebni bankom jak banki nam. Ta zasada działa w obie strony, a nie tylko w jedną. Dlatego banki powinny stwarzać jak najlepsze warunki dla klienta, a nie zaciemniać sytuację, a tak się niestety najczęściej dzieje. Dla banku najważniejsze jest podpisanie z klientem umowy. Jeżeli klamka zapadnie nikt się już nim nie przejmuje. Nikt też wcześniej klientowi nie wytłumaczy na czym polegają i jak są pobierane opłaty bankowe, kiedy zmieniają się i czy przypadkiem już się nie zmieniły tabele opłat, prowizji i marż. Jak obliczane są zdolności kredytowe wnioskodawcy oraz szereg innych zawiłości, o których kredytobiorca dowiaduje się dopiero w tedy jak przychodzi mu spłacać zaciągnięty kredyt. Problem ten tym bardziej dotyczy kredytobiorców, którzy starają się o kredyty mieszkaniowe. To prawda, że kredyty w walutach obcych, szczególnie we frankach szwajcarskich, są tańsze, niżej oprocentowane i prostsze w obsłudze. Ale należy pamiętać, że rynek finansowy jest obecnie bardzo chwiejny, niestabilny, a w raz z nim waluty obce – powiedział jeden z klientów.
Tymczasem według analityków PMR ceny mieszkań w 2010 roku miały stale rosnąć, a sytuacja jak wiadomo jest akurat odwrotna. Ceny za mieszkania w 2009 roku w zasadniczy sposób spadły, a ich podwyższenia eksperci od rynków mieszkaniowych spodziewają się dopiero w drugiej połowie 2010 roku. Jak będzie sytuacja z kredytami mieszkaniowymi nikt jak na razie nie potrafi przewidzieć

Tags: , ,
Written by Ryszard


Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.