Październik 13, 2009 · Kredyty na mieszkanie

Od pewnego czasy kredyty mieszkaniowe stały się towarem deficytowym, a o korzystny kredyt mieszkaniowy jest tym bardziej trudno, bowiem banki znacznie zaostrzyły kryteria przyznawania kredytów mieszkaniowych. Może więc się zdarzyć, że klient, który do niedawna bez problemów taki kredyt otrzymywał, w nowych warunkach będzie to raczej niemożliwe. Banki dmuchają teraz na zimne, bowiem do czasu kryzysu gospodarczego w zasadzie każdy, kto tylko dysponował jakimś zabezpieczeniem mógł się o kredyt mieszkaniowy starać i najczęściej taki kredyt uzyskiwał. Kryzys sprawił, że wielu kredytobiorców straciło pracę, inni musieli zgodzić się na mniejsze wynagrodzenia, ich sytuacja finansowa na tyle się skomplikowała, że nie mogą teraz spłacać swoich zobowiązań finansowych. W mediach pojawiła się nawet informacja, ze banki przygotowują się do przejmowania zastawionych nieruchomości.
„Banki wolą negocjować niż odbierać mieszkania” – napisała ostatnio gazeta prawna – licytację oraz egzekucję komorniczą banki traktują jako ostateczność. W razie opóźnień banki proponują zawieszenie lub zmianę sposobu spłaty kredytu. Przewlekłe procedury sądowe sprawiają, że ceny licytowanych mieszkań nie są atrakcyjne”. Tymczasem zaległości nie spłacanych kredytów urosły już do gigantycznej kwoty ponad 2,5 miliarda złotych, mimo to banki nie spieszą się z podejmowaniem drastycznych decyzji.
- W Polbanku jeszcze nigdy nie doszło do przejęcia nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu hipotecznego. W porozumieniu z klientem staramy się znaleźć inne rozwiązania. Oferujemy na przykład elastyczny kredyt  hipoteczny. Jest to korzystny kredyt mieszkaniowy dla klienta, bowiem pozwala kredytobiorcom dostosować wysokość rat do swoich bieżących możliwości – stwierdził Tomasz Gryń, dyrektor departamentu kredytów hipotecznych polbanku.
Tymczasem rynek mieszkaniowy się kurczy. Jak informują specjaliści jeszcze do połowy następnego roku utrzymają się ceny mieszkań na obecnym poziomie. Później ceny zaczną rosnąć. Powód jest jeden – zaczną wyczerpywać się zasoby nowych mieszkań. Deweloperzy już nie rozpoczynają nowych inwestycji, ponieważ banki przestały je kredytować. W zasadzie są już tylko kończone rozpoczęte wcześniej budowy i na tym koniec. Wprawdzie eksperci twierdzą, że ceny mieszkań sprzed kilku lat to już przeszłość, nie wykluczają jednak nagłych wzrostów. Jak w takiej sytuacji zareaguje rynek kredytów mieszkaniowych? Czy wówczas będzie łatwiej o korzystne kredyty mieszkaniowe? Na razie pytania te pozostaną bez odpowiedzi.
- „Szacuje się, ze deweloperzy wstrzymali realizację nawet 70 procent inwestycji zaplanowanych na 2009 rok, będzie to miało wpływa na liczbę oddanych lokali w 2011 roku. Myślę, że w 2010 roku zostanie oddanych niewiele ponad 100 tysięcy nowych mieszkań – powiedział ekspert home broker.

Tags: , ,
Written by Ryszard


Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.